Bezsęsowna śmierć w Krakowie

Yacoolek
Posty: 168
Rejestracja: 24.07.2004 23:19:56
Lokalizacja: Maciejów city koło Zgierza
Kontakt:

Post autor: Yacoolek »

ja bylem w takiej sytuacji ze kumpel stracil przytomnosc i nie wiedzialem co mam zrobic.jak juz tylko wstal to sie cieszylem.....ale wczesniej......:-///

sam raz tak mialem ze fullface mnie uratowal.lecialem w dol glowa w dol nie mogłem NIC zrobic poprostu bylem zdany na pastwe losu. kolega to krecil i dzieki fullface'owi jestem zdrowy. co prawda nie czulem nic tylko jak obojczykiem walnąłem w drzewo ale na filmiku widac ze kaskiem uderzylem najpierw.a to przez kolegow bo chcialem jechac bbez kasku.

wspolczuje rodzicom tego chlopaka.

kupujcie integrale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
<<szukam sponsora>>
timmy
Posty: 144
Rejestracja: 19.04.2004 09:13:12
Lokalizacja: eee tam, ze wsi :)
Kontakt:

Post autor: timmy »

e-l-f, ale napisałeś pierdołe - myślisz, że koleś był ubezwłasnowolniony, żeby inni musieli mu doradzać, czy ma skoczyć, czy nie? każdy skacze na własną odpowiedzialność - a jak ktoś jest bezmyślny, nie traktując ryzyka poważnie i jeździ bez zabezpieczeń - to normalne, że w końcu może trafić na wózek, albo do kostnicy. Ostateczna decyzja należała do niego.
KorreS
Posty: 562
Rejestracja: 19.04.2004 08:16:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KorreS »

E-L-F, FoXX_ => chłopaki, macie 100% racji.
Ja sam jeżdżę jak lama ale dlatego, że mam nowy (w sensie uprawianej dyscypliny) rower i nie umiem go jeszcze zbyt dobrze. A pomimo, że zjeżdżam na trasach, które robiłem na XC i w zwykłym kasku, to i tak ubieram teraz zbroję i fulla. I nie uważam tego za pozerstwo a jedynie za przejaw zdrowego rozsądku.
Aha, i składanie bika zacząłem od kupna zbroi i kasku a dopiero potem kupiłem ramę i widelec.
Problem jest podobny do tego w filmie Yamakasi. Młodzi myślą, że mogą wszystko. Okazuje się, że trzeba trochę pojeździć, poskakać, poznać swój rower i przede wszystkim swoje możliwości.

Szkda, że musi się wydażyć tragedia (której skutki odbijają się potem echem na innych bikerach - policja, likwidacja toru, kary itp), żeby ktoś zaczął zdawać sobie z tego sprawę. Niestety również na krótko...

Pamiętajcie: TO NIE JEST GRA KOMPUTEROWA. NIE JESTEŚMY NIEŚMIERTELNI I ŻADEN Z NAS NIE MA W ZAPASIE BONUSOWEGO ŻYCIA. MOŻESZ JUŻ NIGDY NIE WSTAĆ Z TAKIEGO UPADKU!!!
patkos
Posty: 104
Rejestracja: 04.06.2004 02:32:30
Kontakt:

Post autor: patkos »

o pierwszej pomocy to jest troche na Przysposobieniu Obronnym, wiece te 2 pozycje ustalone, reamimacja, resustytacja, bandazowanie, tamowane krwotokow, postepowanie w przypdku zlaman i inne rzeczy, tylko ze bandaza to raczej nikt ze soba nie wozi. Czasami mozna cos innego wymyslec, zeby pomoc koledze, np. swoja koszulka owinąc dokładnie rane(jesli jest jakas wieksza), lub uzywajac koszulki i jakiegos patyka usztywnic miejsce zlamania. A ten tor to moga zlikwidowac. Tydzien temu jakis mlody skejt na BMXie w Lublinie przy Armii Krajowej skakal na sporej dritowe hopce i zlamal sobie reke, to nadrugi dzien juz hopki nie bylo (ludzie z administracji romylii ja woda z hydrantu).
A tak poza tym do Krakowian: ja nie chcialbym skakac na hopce na ktorej ktos sie zabil, przy ktorej znicze sie pala i wogole jakos tak dziwnie , no wiecie o co chodzi. A tego chlopaka to szkoda, ale co zrobic, stalo sie:(.
RAF
Posty: 255
Rejestracja: 19.04.2004 11:24:49
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: RAF »

[+ R.I.P +]
[Dirt Jumper]

Heh Nic nie możemy juz zrobić.
Mi kask juz raz uratował życie w sumie to nawet dwa razy.

BRAK KASKU+GLEBA=ŚMIERĆ
crazy_martin
Posty: 22
Rejestracja: 03.08.2004 16:08:26
Lokalizacja: gdzieś w Polsce
Kontakt:

Post autor: crazy_martin »

(*)(*)(*)









Badźcie rozsądni
Breeder
Posty: 1130
Rejestracja: 03.07.2004 18:04:44
Kontakt:

Post autor: Breeder »

apropo szczyli. ja po zawodach w szczawnie na następny dzień poszedłem se oblookać tor z bliska. no i było paru bikeroof, ale przyszedł tesh taki 10 latek z siostrą i oboje popierdalali z tej górki za 1st zeskokiem. na makro crashach i bez ochraniaczy (no jedynie ta dziewczyna miała takie rolkowe). i starszy mi mówi, że gościa popiera, niech ćwiczy. w życiu nie popre takich ludzi. jak chcą skakać to niech robią to w ochraniaczach i niech takie szczyle się nie pchają na tor do 4x, bo się wyzabijają na muldzie.
a co do kolesi jeżdżących bez kasku. jak mi któryś powie, że jak jeżdżę w kasku to jestem "cykor" to osobiście mu mordę zleję.
|| www.villagerevolution.com || aka. kujon || dupa!
KorreS
Posty: 562
Rejestracja: 19.04.2004 08:16:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KorreS »

Breeder, nie o to chodzi, żeby komuś spuszczać wpier... bo się śmieje z Ciebie, że zapychasz w kasku. TO JEST JEGO PROBLEM. Po prostu gościa olej ciepłym moczem, bo nie jest wart tego, żeby w ogóle zwracać na niego uwagę. A wdawanie się w pyskówki tylko podniesie Ci adrenalinę a i tak gościowi nie wytłumaczysz...

Szkoda energii. Lepiej ją spożytkować na bika.
Inur
Posty: 1985
Rejestracja: 25.04.2004 11:49:41
Lokalizacja: Poznan
Kontakt:

Post autor: Inur »

ludziska nie bedzie to dla was nauczka, moze pare osob kupi sobie kask ale i tak zapomnicie o tym incydencie po paru dniach badz tygodniach (ci ktorzy to widzieli).
nie wiem czy nazwac to swoim komunikatem - jak czegos nie czujesz to nie rob. wiele osob pozniej zaluje tego, ze na sile sie przezwyciezylo i skoczylo. teoretycznie oznacza to zastoj. mimo wszystko rozwijasz swoje umiejetnosci na pewnym gruncie (robiac to samo i nie awansujac w hopach, dropach), wyrabiajac sobie coraz to lepsza technike. z czasem rzeczy ktore kiedys cie przerazaly z ktorymi musiales walczyc by skoczyc stana sie latwe a jedyna bariera bedzie chęć. wyluzujcie - w jezdzie mniej hardcorowej tez jest duzo przyjemnosci trzeba tylko do niej dorosnac - nie chodzi mi tu o wiek.
www.trialshop.pl
Krzywy
Posty: 6655
Rejestracja: 19.04.2004 15:58:45
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Krzywy »

hmm widzialem taka akcje jak na czarniaku bylismy to byl dziadek z dzieckiem, ktory po 3 pivku chyba namawial mlodego na dziecinnym rowerku (18 cali kolka itp) zeby przejezdzal falke. przejechal lekko, wybijalo go ale przejechal. a dziadek do niego "jedz szybciej napedz sie" itp :| tragedia. a potem do dzieciaka "ok to skocz z tej skoczni. a hopa pokazna wybicie o polowe wyzsze od dzieciaka . ten maly ze sie boi a dziadek "co sie boisz no jedz jedz..."

bez komentarza.

ludzie nie maja wyobrazni. a ten mlody niczemu nie winien (mial jakies 7 lat)
www.bikeaction.pl
'moja glowa granice mi wytycza' /hurt
Cosmos
Posty: 811
Rejestracja: 26.04.2004 10:53:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Cosmos »

Powiem tyle... jak kiedys skakalem na dirtach to pewnego razu sie strasznie zrazilem... zrobilem bardzo podobna rzecz do niego... na tym samym dircie... krecilem jak oszalaly, skoczylem double`a przed nim i dalej krecilem na tego dirta... znajomi co stali obok nie wiedzieli co sie dzieje... w kazdym razie najechalem na niego w **** szybko i polecialem w.... kosmos... wyjebalo mnie fest w gore i w dal... jak jebnalem przednim kolem 2-3 m za ladowanie i jebnalem glowa o ziemie to myslalem ze zwariuje... chwile po tym doszedlem do siebie...
gdyby nie doswiadczenie i integral to albo bym sie polamal i mial jakis uraz czaszki albo bym skoczyl tak jak ten chlopak... od tamtego razu zrazilem sie do dirtow ktore sa zle wyprofilowane...
http://cosmos.pinkbike.com/
ChomiK
Posty: 21
Rejestracja: 17.06.2004 00:26:30
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: ChomiK »

[*][*][*][*] Dlatego bez kasku na hopy sie nie wybieram...


http://www.pinkbike.com/modules/photo/? ... age=270882
bodzio2k
Posty: 1507
Rejestracja: 22.06.2004 15:58:24
Lokalizacja: Cracovia, Lesser Poland
Kontakt:

Post autor: bodzio2k »

pawelec:
Masz wypasiony temat na wtorkową audycję - lepsze to od festiwalu. Może połączysz się z rodziną tragicznie zmarłego - to byłby Pulitzer!

BTW:
Nie raz widziałem małolatów bez wyobraźni. Ktoś go znał?
Baja
Posty: 653
Rejestracja: 06.07.2004 11:26:38
Lokalizacja: kóre naprawde złą sławą owiane jest. Skawina
Kontakt:

Post autor: Baja »

Zwawyczzaj jezdze na dualową przez łopate, jade sobie kiedyś jest powoli, bez pośpiechu, jechałem prze taki mały wał, nagle rower mi uciekł sprzed rąk, dosłownie go wyrwało, ujechało przednie koło na korzeiu.Uderzyłem twrzą w matke ziemię. Jask bym był bez kasku to miał bym teraz ksywkę szczerbaty. A i tak mnie bolało pół twarzy przez pół gidziny, wtedy sie przekonałem. A kumple mówili że jestem pozer. A co do tej chopy to ona jest troche dziwna, według mnie za krótka, wybicie za duże. Widziałem jak ludzie laduja duzo za lądowaniem. Panowie trza młodych edukowac.Bo sie pozabijaja. I kaski kaski to podstawa.
Haro Nyquist...R24.....http://forum.bikeaction.pl/album_page.php?pic_id=1874
adm
Posty: 124
Rejestracja: 02.05.2004 18:15:09
Lokalizacja: Krakoof
Kontakt:

Post autor: adm »

Dalczego ludzie uczą się na błędach??
Wszystkie tego typu sutuacje są przecież do przewidzenia...
Jeszcze raz [*] [*] [*]
Czy "nie" jest właściwą odpowiedzią na TO pytanie?
KorreS
Posty: 562
Rejestracja: 19.04.2004 08:16:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KorreS »

...gorzej, że niektórzy NIE uczą się na błędach innych ludzi.
Qbicz
Posty: 215
Rejestracja: 21.07.2004 16:44:17
Kontakt:

Post autor: Qbicz »

nie weim jak inni ale ja z tej tragedii wywnioskowalem tyle ze zamiast nowego kolka kupuje jutro integrala. a kolko sie jeszcze kreci tak wiec dobre jest
bodzio2k
Posty: 1507
Rejestracja: 22.06.2004 15:58:24
Lokalizacja: Cracovia, Lesser Poland
Kontakt:

Post autor: bodzio2k »

Qbicz:
Jak masz nierówno pod sufitem i nakurwiasz się niewiadomo jak szybko na dirty to kup integral. Jak stosujesz metodę ewolucji i skaczesz z casem coraz wyżej i dalej - kup kółko - będzie więcej pożytku.

KorreS:
Ja tam wolę uczyć się na cudzych błędach. Swoich i tak za dużo popełniam i wniosków nie wyciągam.

Pozdro.

Cześć jego pamięci.
KorreS
Posty: 562
Rejestracja: 19.04.2004 08:16:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: KorreS »

bodzio2k, ja też wolę uczyć się nacudzych, żeby nie popełniać swoich...
Wnerwia mnie podejście (np. do opinii rodziców na jakiś temat) na zasadzie: "eeee... starzy pieprzą..."
Czy nie lepiej posłuchać co bardziej doświadczeni (więcej widzieli i przeżyli) mają do powiedzenia a dopiero potem robić PO SWOJEMU ale już ze świadomością, że może być tak i tak...

Szkoda chłopaka ale nich to będzie ku przestrodze.

[`]
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości