Boxxer wc 2008 powolne wganitanie
Boxxer wc 2008 powolne wganitanie
witam, mam rs 2008 wc tf tuned, i mam problem (chyba problem) objawiajacy sie tym ze gdy powolutku wciskam amortator chowa sie on powoli bez wiekszego problemu caly(tylko gdy to robie naprawde powoli i mala sila) natomiast podczas normalnego uginania itp pracuje normalnie.nie traci cisnienai tlumienia itp.O co kaman?
najprawdopodobniej ucieka ci gdzies powietrze do dolnej goleni, a jak prostujesz amor to wraca. mozliwe ze gdzies w komorze powietrznej uszczelka sie zawija albo masz jakas ryse w srodku gornej goleni, a nie traci cisnienia bo naszczescie zewnętrzne uszczelki sa dobre.
albo mozesz gdzies miec luzna uszczelke, jak robisz to powoli to uszczelka nadal jest luzna, jak robisz szybko to dziala na nia cisnienie i ja dociska
albo mozesz gdzies miec luzna uszczelke, jak robisz to powoli to uszczelka nadal jest luzna, jak robisz szybko to dziala na nia cisnienie i ja dociska
Czy to solo air?
Ja miałem tak samo w moim Argyle'u. Wymiana oringów nic nie dała, na zagranicznym forum dowiedziałem się co to może być.
W solo air masz taką pałeczkę (wydrążoną w środku - komora negatywna). Na jej końcu znajduje się zaworek oddzielający komorę neg. od pozytywnej. Przy ugiętym amorku powinien on być zamknięty, a otwierać się dopiero w pozycji "rozciągniętej", dzięki czemu wyrówna się ciśnienie. Zaworek ten zabezpieczony jest pierścieniem segera (żeby nie wyleciał) - lecz pomiędzy nim a tym pierścieniem powinna być podkładka falista, która dociska zaworek, dzięki temu ten otwiera się tylko przy odbiciu. U mnie jej nie było, przez co czasem pozostawał otwarty nawet po wciśnięciu amorka, przez co powietrze po prostu przelatywało (o dziwo - również tylko przy powolnym jego ugięciu). Na razie prowizorycznie założyłem tam kawałek sprężynki (od pistoletu na kulki), efekt ustał, choć nie do końca.
Aha, jeśli byś czasem znalazł gdzieś taką podkładkę (falista, średnica wew. 1cm bodajrze) to daj znać :P Ja nigdzie nie mogłem znaleźć (w jednym sklepie była możliwość kupienia stu za 30zł).
Ja miałem tak samo w moim Argyle'u. Wymiana oringów nic nie dała, na zagranicznym forum dowiedziałem się co to może być.
W solo air masz taką pałeczkę (wydrążoną w środku - komora negatywna). Na jej końcu znajduje się zaworek oddzielający komorę neg. od pozytywnej. Przy ugiętym amorku powinien on być zamknięty, a otwierać się dopiero w pozycji "rozciągniętej", dzięki czemu wyrówna się ciśnienie. Zaworek ten zabezpieczony jest pierścieniem segera (żeby nie wyleciał) - lecz pomiędzy nim a tym pierścieniem powinna być podkładka falista, która dociska zaworek, dzięki temu ten otwiera się tylko przy odbiciu. U mnie jej nie było, przez co czasem pozostawał otwarty nawet po wciśnięciu amorka, przez co powietrze po prostu przelatywało (o dziwo - również tylko przy powolnym jego ugięciu). Na razie prowizorycznie założyłem tam kawałek sprężynki (od pistoletu na kulki), efekt ustał, choć nie do końca.
Aha, jeśli byś czasem znalazł gdzieś taką podkładkę (falista, średnica wew. 1cm bodajrze) to daj znać :P Ja nigdzie nie mogłem znaleźć (w jednym sklepie była możliwość kupienia stu za 30zł).
http://brooce.pinkbike.com
-
- Posty: 1685
- Rejestracja: 23.09.2004 18:47:34
- Lokalizacja: Sanok
- Kontakt:
Z tego co zrozumiałem w pierwszym poście (i dokładnie tak też było u mnie), to amortyzator można wcisnąć bez używania specjalnej siłyKorean_Boy pisze: faktycznie dalo sie go zlozyc wieszajac sie na kierownicy na parkingu

Tzn który?Korean_Boy pisze:mi sie wydaje ze to oring w solo air odpowiedzialny za komore negatywna.

(ja wymieniłem wszystkie oringi i nic to nie dało, póki nie wsadziłem sprężynki między zaworek a zabezpieczenie)
http://brooce.pinkbike.com
-
- Posty: 1685
- Rejestracja: 23.09.2004 18:47:34
- Lokalizacja: Sanok
- Kontakt:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 3 gości